Visitor Map

PTPM @ 2008-02-28 22:09

duroc, hampshire, pietrain... tak wdziecznie brzmiace nazwy nosza nie miejscowosci czy wina, ale trzoda chlewna o typie uzytkowym miesnym ;]

aberdin angus, hereford, charolaise (moja ulubiona) i limusin to typ uzytkowy miesny ale tym razem bydla...

jesrey to krowa mleczna...

simental i piemontese to wszechstronnie uzytkowe krowki...

a romagnola to krowa robocza

PTPM-podstawy technologii przetworstwa miesa :]


Komentuj [7]


do widzenia! @ 2008-02-21 21:44

"Żegnam Was, już wiem..." ... nie napiszę więcej.

Było mi bardzo miło. Poznałam tu kilku wyjątkowych ludzi, których można policzyć na palcach jednej ręki... być może było by ich więcej, ale się nie ujawniają. Wolą żyć ułudą swoich fantazji, bądź zatapiają się w swoim smutku i beznadzieji świata; wystarczy przeczytać kilka notek. A wielu z nich mogło by pokazać swoje piękno i zachwycić niejednego z nas. Ale tu (prawie-by nie obrażać niektórych) każdy podsyca rozpacz drugiego i zachęca do trwania w marazmie i pustce (zbiorowe dołowanie się nawzajem). To nie dla mnie. Ja nie chcę w tym tkwić. Mi udało się trochę dojrzeć na tym blogu, ale z pewnością nie za sprawą obecnych tu ludzi. Choć może nie do końca. Na początku szukałam jak najbardziej szarego, przygnębiającego szablonu, czegoś co wyrazi mój ból i wszystko co nie daje mi spokoju normalnie funkcjionować. Jak widać nie jest on taki. Już nie, kiedyś był. Już wiem że nie ma się co afiszować ze swoją ciemną stroną... by w niej samemu nie utknąć i nie pozwolić wpaść innemu człowiekowi.
Nie znajde tu już nic więcej. Z pewnymi sprawami trzeba się poprotu pogodzić, a nie brnąć w nich i się co rusz zanużać po szyję. Pewnych rzeczy się nie zmieni.
Pamiętam jak na początku napisałam, żeby nie wszystko brać poważnie, bo mogą to być tylko emocje, a nie moje rzeczywiste odczucia. Nie chciałam nikogo zranić swoimi notatkami. Mam nadzieję że tak się nie stało.
Jeszcze tylko ostatnie zmiany i "good by my love good by"!!

Jakby ktoś miał ochotę na dalszy kontakt ze mną, już nie blogowy, pozostawiam namiary...
gg: 540538


Komentuj [4]


szukam sponsora @ 2008-02-15 19:15

zatem po sesji... czekam na wyniki, ale chyba poszło lepiej niż się spodziewałam... a wczoraj...
Szybka na wariata organizacja i o 15 bylysmy w Katowicach. W ramach przed-koncertowego wloczenia sie po miescie odwiedzilysmy Silesie, problem nadal nam sprawia zorganizowanie sie juz po. Zdecydowanie powinien byc jakis pociag z Katowic do Krakowa ok 23, bo czekanie do 1:21 w 'zimie' to raczej nic ciekawego. Ciekawy za to byl koncert. Chlopcy z
Kid_A zrobili nam mila niespodzianke -DZIEKUJEMY-, i zagrali same wlasne kawalki. Muzycznie brzmi to bardzo dobrze. 'JM' jest rewelacyjna! Zwlaszcza od niecalej 4 minuty i sama koncoweczka. Super! Wpadla w ucho takze 'posrod tylu barw' i 'kilka stron'. Tak, teraz czekmy na krakowski koncert :) Tylko ja bym chciala jeden cover... 'za zamknietymi oczami', uwielbiam ten kawalek. I juz nie stane pod glosnikiem! To samobojstwo dla uszu, jesli jest jeszcze co zabijac... A potem to juz odlot! PENNY LANE ! Nie wazne ze znalam zaledwie trzy numery, ale byl to moj pierwszy ich koncert i musze przyznac ze "co krok to szok". Same niespodzianki tego wieczora. Czegos takiego dawno nie widzialam... usmiechniety Lala, w dodatku spiewa... Cos niesamowitego. Afgan z rozbrarajacym niesmialym usmieszkiem... Mietal miazdzy caloksztaltnie, no i specyficzny wokal Bartka... To byl wysmienity koncert, na duzym luzie, bezposredni... takie lubie najbardziej. Potem jeszcze tylko kolejny plakat do kolekcji oautografowany i spacer po Katowicach ;] Eghhh....

'być jak john malkovich'
'k-pax'
'w drodze'

w krakowie w marcu ma byc mnostwo ciekawych koncertow, na ktore chetnie bym sie wybrala... czy ktos chce zasponsorowac?


Komentuj [1]


... @ 2008-01-31 19:09

Napiszę po sesji...


Komentuj [1]


co włożysz (powiesz) na nasze rozstanie? @ 2008-01-26 10:24

Czy masz już przygotowane ostatnie zdanie?

Chyba przyszedł czas żeby pożegnać się z e-blogiem.


Komentuj [3]


uczta kinomana @ 2008-01-21 18:46

"Benny i Joon", komediodramat, USA, 1993. Rez. Jeremiah S. Chechik; Wyk. Aidan Quinn, Johnny Depp, Mary Stuart Masterson...

Zaden z przeczytanych opisow tego filmu nie oddaje jego klimatu, jak zreszta kazdy, jaki do tej pory czytalam bez wzgledu na rodzaj filmu. 
Ogladajac go, w pewnym momencie ma sie watpliwosci, kto jest bardziej niezrownowazony... czy Joon czy jej brat, ktory sie nia opiekuje, ale jednoczesnie ugruntowuje ja w jej chorobie. Odizolowuje od swiata, by chronic. Az tu pojawia sie drugi "czubek"... Choc na moj gust to poprostu nie dorosl i nie zatracil dziciecej wyobrazni, wrazliwosci i radosci. Robi grzanki zelazkiem, jest swietnym komikiem i traktuje Joon 'normalnie', nie widzi w niej kogos chorego, co chyba jest najlepsza terapia. W jednej ze scen wypowiada slowa, z ktorymi widz musi sie zgodzic. Mowi o powdziwie dla Benna jakim dazyl go z poczatku znajomosci, a ktory z biegiem czasu  i poznania gdzies umknal. Umknal bo Benny nie daje  szansy siostrze na normalne zycie i nie wierzy ze moglaby sie zakochac.
Ostatecznie to ci chorzy lepiej radza sobie z uczuciami, ktore i umieja wyrazic i ktorych sie nie wstydza. Benny w tej kwestii ma wieksze problemy, a przeciez jest "normalny" :D
Bardzo przyjemny film, mimo trudnego tematu choroby, obfituje w liczne sceny gdzie trudno opanowac smiech... czyzby swiat osob chorych psychicznie (nie podoba mi sie to okreslenie) byl bardziej wesoly i prosty niz nasz...?


Komentuj [0]


. . . . . . @ 2008-01-19 20:41

W takie dni jak dzis, kiedy zewszad ogarnia mnie pustka i nicosc, mam ochote na hardcore, halas, balagan, grunge! Niech chociaz moja glowa porozbija sie o czaszke i sobie ulzy...

Zatem ... Coma, Iron Maden, Nirvana!!

Currently listening : Brave New World
By Iron Maiden


Komentuj [1]


fotto @ 2008-01-15 21:31

Zapraszam do obejrzenia kilku fotek z sylwestra http://picasaweb.google.pl/trudna


Komentuj [5]


łódź @ 2008-01-11 19:43

Inteligentny, bystry, zafascynowany. Nieodpowiedzialny, bez wyobrazni, zaniedbany. Jeden chlopiec, 8 wypadkow. I co z nim bedzie? Umysl nieprzecietny, ktory warto by wykorzystac i rozwijac. Ale czy ktos sie nim odpowiednio zajmie i czy on sam bedzie tego chcial. Czy skonczy sie na wymierzeniu kary i zniecheceniu chlopaka do swoich pasji. A moze kolejny 'buntownik z wyboru'?

Currently listening :
Summer Make Good
By Múm


Komentuj [1]


nothing inside @ 2008-01-05 15:04

Czuje zgnilizne. Patrze jak ten swiat sie rozpada i nie wiem co moge zrobic. A wlasciwie patrze na jeden ze swiatow, w ktorym nie ma skrepowania, w ktorym wszystko jest dozwolone i akceptowane. Jakby ekran monitora byl filtrem i za nim ukazywal sie ten "prawdziwy" swiat. W koncu tam sa prawdziwi ludzie... tylko czy oni sa tacy jakimi ich widac, czy tylko robia z siebie kogos kim chcieli by byc, bezwzgledu na to czy niesamowitoscia czy wulgarnoscia. Patrzac na swoich znajomych widze ludzi wesolych, radosnych, normalnych, majacych problemy, ale ZYJACYCH... a tam w wirtualnym swiecie widze ludzi niedowartosciowanych, chlubiacych sie swoimi niedoskonalosciami, nalogami czy skolonnosciami (czemu tylko tam sa odwazni by to pokazac), gnijacych od srodka, pokrytych twarda skorupa i chyba tego niewidzacych. Ludzi ktorzy zatapiaja sie w swoim smutku, rozpaczy, podsycajacych swoje rozczarowanie zyciem, brodzacych w swoich problemach z uwielbieniem, liczac na czyjes wspolczucie, by moc sie wyzalic i w tym swoim zalu stac sie kims wyjatkowym. Jedni z wiekiem z tego wyjda, inni z wiekiem stworza sobie swoj swiat do ktorego bedzie mozna wejsc przez blogi, czaty... przez wlaczenie komputera, gdzie bardzo ciezko znalezc spokoj, harmonie, radosc. Gdzie nie spojrzec tam zlosc, gniew, atakujace ze wszad zlo, ktore probuje wciagnac czlowieka przez monitor. Wiec dlaczego uciekamy w wirtualna rzeczywistosc? Uciekamy tam gdzie bombarduje nas pustka, gdzie nie bedziemy sami, ale w grupach bedziemy sie staczac. Przykry widok. Ale "serfujac" po sieci trudno nie dostrzec ludzi zakladajacych na kazdym portalu profil, uczestniczacych w czatach, gdzie najwieksza frekwencja jest w pokojach "samotni", "erotyczny".... Widze tu mnostwo ludzi, cale grono, ktorzy sa namolnie atakowaniu utajonym zlem... czemu jest ono tak eksponowane? Czemu nie ma akcji promocyjnej 'dobra', czemu nie nim jestesmy atakowani i nie ono jest nam proponowane...
Przeciez tam za monitorem nie jest nam proponowane wiejcej niz mozemy dostac w 'realu', nawet nie ma tam rownowartosci...


Komentuj [2]


Martwe Bagna

Poranek



Adoptowałam dinozaura o imieniu błękitek.


Dodatki na bloga


| Lay&html by Misuri dla www.szablonart.za.pl |




z archiwum X

2008
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec



inne teczki

EWANGELIZACJA-forum
Jacek Kuderski
The Clientele
BLASK PRAWDY- forum
KRAKOWSKIE DOMINIKI
CKN
ALASKA DREAM
MOJE ZDJĘCIA :)
Bruce Springsteen
Kid_A
Habakuk
offensywa
Myśliwiecka 3/5/7
Ride
Nick Drake
The House Of Love
off festival
mum
Leszek Możdżer
MILE FOLI
The White Birch
Sonic Youth
MaLvA-myspace
hurt
akurat
happysad
raz dwa trzy
myslovitz
normalsi
Architecture in Helsinki
BE HAPPY :D
MŁODY STHUR :D
Artur Rojek
Lipnicka&Porter






http://www.homiesonfire.com http://www.homiesonfire.com http://www.homiesonfire.com http://www.homiesonfire.com http://www.homiesonfire.com


  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]